Wrześniowe wędrówki po Górach Stołowych

Dodał
Aktualizacja: wrzesień 16, 2025
20250910_152302

Urokliwe i unikalne Sudety Środkowe to miejsce, w którym w tym roku odbywał się LXIV Ogólnopolski Górski Rajd Pieszy Energetyków „Sudety – Góry Stołowe 2025”. W imprezie wzięło udział 90-ciu uczestników.

Bazą tegorocznego rajdu był znajdujący się obrębie miejscowości uzdrowiskowej Duszniki-Zdrój Ośrodek Wypoczynkowy „Lissa”. Miejsce to było zlokalizowane w pobliżu malowniczego Parku Narodowego Gór Stołowych. Na rajd zapisało się kilkanaście drużyn, z których najliczniejszą, podobnie jak w latach ubiegłych, stanowili piechurzy z Turowa.

Jedyne w swoim rodzaju Góry Stołowe

W dniu przyjazdu uczestników, a więc, w poniedziałek, 8 września wieczorem doszło do spotkania organizacyjnego. Podczas rozmów z udziałem kierowników drużyn, komandora rajdu – Łukasza Bigoszewskiego oraz przewodniczki i pomysłodawczyni tras – Kamili omawiano plan pieszych wędrówek na kolejne cztery dni. Po przedyskutowaniu szczegółów piechurzy otrzymali informatory oraz pamiątki rajdowe.

We wtorek piechurzy podzielili się na dwie grupy. Cześć osób wybrała się z przewodniczką Kamilą na dłuższą, ponad 20-kilometrową trasę. Wędrowcy wyruszyli z OW „Lissa” na znajdujący się w Górach Stołowych Rogacz. Druga grupa, prowadzona przez przewodniczkę Martę, także z miejsca kwaterunku udała się następnie przez Park Narodowy Gór Stołowych m.in. na Skały Puchacza. Kilkunastokilometrowa trasa była ciekawa z pięknymi widokami i charakterystyczną górską panoramą.

Następnego dnia, a więc w środę obie grupy udały się do najbardziej znanych części Gór Stołowych – Błędnych Skał i Szczelińca Wielkiego. Przejście po tych turystycznych atrakcjach trzeba było dokładnie zaplanować, ze względu ich popularność, co powodowało obecność Weilu ludzi na szlakach, a także biletowane wejścia. Tym razem, podobnie jak podczas kolejnych dni rajdu, piechurzy skorzystali z autokaru, w celu dojścia na trasy. Błędne Skały to unikalne formacje górskie, z nietypowymi skalnymi labiryntami. Przejście przez nie momentami stanowiło niemałe wyzwanie! Z miejscowości Karłów energetycy rozpoczęli wędrówkę w stronę Szczelińca Wielkiego, najwyższego szczytu Gór Stołowych. Według różnych źródeł wierzchołek liczy od 919 do 922 m n.p.m. Droga na wzgórze wiodła przez ponad 200-letnie i liczące 680 stopni kamienne schody. W trakcie trasy na szczyt piechurzy mogli się zregenerować w schronisku.

W czwartek energetycy wyszli z dwoma przewodniczkami, tym razem w stronę Koruny. Liczący 769 metrów szczyt posiada charakterystyczną sylwetkę. Wędrówkę na górę umilały wspaniałe widoki, a na finiszu znajdowała się… huśtawka. Piechurzy zeszli następnie z powrotem do Karłowa (tym razem inną trasą niż na początku), skąd powrócili do miejsca noclegowego autokarem.

I wreszcie ostatni dzień wędrówek – piątek. Tym razem energetycy wyruszyli z Zieleńca w stronę znajdującej się w Górach Orlickich Orlicy. Znajdujący się na wysokości 1084 m n.p.m. wierzchołek to najwyższy szczyt polskiej części Sudetów Środkowych. Później piechurzy udali się do znanego schroniska – Masarykowej Chaty. Ostatnim punktem piątkowych wędrówek był powrót do Zieleńca.

Ogniste zakończenie

I niestety nadszedł ten moment, czyli należało oficjalnie zakończyć rajd. Podobnie jak rok temu w Bieszczadach organizatorzy przygotowali dla uczestników ognisko z kiełbaskami i chlebem ze smalcem. Niestety tego dnia aura nie sprzyjała i padający popołudniem deszcz komplikował przygotowanie wydarzenia. Na szczęście przed godziną 19, a więc zaplanowanym ogniskiem przestało padać, co dało nadzieję, że wszystko przebiegnie sprawnie i bez zakłóceń. Po „akademickim kwadransie” opóźnienia rozpoczęto oficjalne zakończenie rajdu. W uroczystości obok uczestników wzięli udział: Marek Gralec – prezes zarządu Federacji Sportowej „Energetyk”, Łukasz Bigoszewski – komandor rajdu i dyrektor biura zarządu Federacji Sportowej „Energetyk”, a także Marzena Bigoszewska – członek komisji rewizyjnej Federacji Sportowej „Energetyk”. Na samym początku rozdano kierownikom wszystkich drużyn pamiątkowe dyplomy, a następnie po serii zdjęć rozpoczęto pieczenie kiełbasek. Po pewnym czasie dla spragnionych zabawy tanecznej osób włączono muzykę. Niestety pogoda znów spłatała figla, gdyż około godz. 21 ponownie zaczął padać deszcz, co sprawiło, że zdecydowana większość uczestników udała się do ośrodka. Najważniejsze jednak, że generalnie na szlakach było słonecznie, co z pewnością wpłynęło na bezpieczeństwo wędrówek (co warte podkreślenia nie odnotowano żadnych przypadków kontuzji i urazów) i pozwoliło w niezakłócony sposób wędrować po górach i cieszyć oczy wspaniałymi krajobrazami.

Dziękujemy wszystkim uczestnikom za udział w rajdzie i zapraszamy na kolejne nasze wydarzenia z naszego kalendarza! Warto przypomnieć, że impreza została dofinansowana ze środków Ministerstwa Sportu i Turystyki, a patronat nad nią sprawowało Polskie Towarzystwo Turystyczno-Krajoznawcze.

Galeria zdjęć:

Zdjęcia do pobrania w pełnej rozdzielczości:

https://we.tl/t-XlTsgYFxj2

data wygaśnięcia linka 21 września 2025

fot. Dariusz Bielecki z Grupy Piechurów Elektrowni Turów:

https://we.tl/t-bUAweSqUtH

data wygaśnięcia linka 21 września 2025

fot. Dariusz Bielecki z Grupy Piechurów Elektrowni Turów:

https://we.tl/t-bq9xQAYriz

data wygaśnięcia linka 21 września 2025